Czy można palić w samochodzie? Sprawdź, co z dzieckiem i czy w samolocie

Kobieta zastanawia się, czy można palić w samochodzie. Palenie w aucie z dzieckiem jest zakazane, tak jak palenie w samolocie.

Zastanawiasz się, czy można palić w samochodzie? Generalnie tak, ale jest jeden kluczowy wyjątek, za który grozi mandat 500 zł – przewożenie dziecka. A co z samolotem? Tam zakaz jest bezwzględny! Chcesz znać szczegóły i uniknąć wpadki? Czytaj dalej!

  • Palenie w prywatnym aucie jest legalne, gdy jesteś sam

  • Zakaz palenia obowiązuje, gdy w aucie jest dziecko

  • Mandat za palenie w samochodzie z dzieckiem to 500 zł

  • W samolocie obowiązuje całkowity zakaz palenia (także e-papierosów)

  • Palenie w toalecie w samolocie grozi aresztem i wysoką grzywną

Jakie są zasady, czyli czy można palić w samochodzie prywatnym?

Okay, dziewczyny, prosta sprawa. Jeśli to Twoje prywatne auto, Twoja „jeżdżąca torebka”, to tak – możesz palić. (Byle nie rzucać petów przez okno, bo za to też jest mandat!). Prawo Ci nie zabrania, jeśli jedziesz sama albo z innymi dorosłymi, którzy się na to godzą. (Chociaż, bądźmy szczere, ten zapach w aucie… gorszy niż perfumy byłego. A próba sprzedania takiego auta to potem dramat!).

Kiedy palenie w samochodzie jest surowo zakazane? (Mandat 500 zł!)

I tu, kochana, jest kluczowy przepis, o którym MUSISZ wiedzieć. Absolutnie nie wolno palić w samochodzie (nawet prywatnym!), jeśli przewozisz dziecko. Nie ma znaczenia, czy okno jest otwarte, czy masz włączoną klimę. Dym i tak zatruwa malucha. (Serio, to jakbyś kazała mu palić razem z Tobą). Za złamanie tego zakazu grozi mandat karny w wysokości 500 zł. Zakaz dotyczy też kierowców zawodowych (taksówkarzy, kierowców Ubera), gdy wiozą pasażera.

A co z e-papierosami (IQOS) w aucie z dzieckiem?

Wiem, co myślisz: „To może chociaż e-papierosa?”. Prawnie to jest trochę szara strefa, bo ustawa mówi o „wyrobach tytoniowych”, a e-papierosy czasem się tak nie klasyfikują. Ale bądźmy poważne. (Naprawdę chcesz ryzykować zdrowiem dziecka dla chmurki o zapachu truskawki?). Te opary też są szkodliwe. Daj sobie spokój. Zasada jest prosta: jedzie dziecko – nie palisz. Nic.

A czy w samolocie można palić? (Absolutny zakaz!)

Tu odpowiedź jest jeszcze krótsza: NIE! Absolutnie, kategorycznie, nigdy. (I nie, to nie jest „wymysł linii lotniczych”). To globalny przepis bezpieczeństwa lotniczego. Chodzi o gigantyczne ryzyko pożaru w zamkniętej kabinie na wysokości 10 000 metrów. (Serio, nie ma nic gorszego niż pożar w samolocie). Zakaz dotyczy wszystkiego: zwykłych papierosów, e-papierosów, IQOS-ów, vape… wszystkiego, co się dymi lub paruje.

Co grozi za palenie w toalecie w samolocie?

To jeden z najgłupszych pomysłów, na jakie można wpaść. (Gorszy niż wysłanie SMS-a do byłego o 3 w nocy). Myślisz, że zakleisz czujnik? One są hiperwrażliwe. Natychmiast włączy się alarm w kokpicie, a załoga ma obowiązek zareagować. Grozi Ci za to: gigantyczna kara finansowa (tysiące złotych), aresztowanie przez policję natychmiast po lądowaniu i (bardzo prawdopodobne) dożywotni zakaz lotów daną linią. Po prostu nie warto.

Podsumowanie: Auto – z głową, samolot – w ogóle!

Dziewczyny, sprawa jest prosta. W swoim aucie rób, co chcesz, ale jeśli wsiada dziecko – papieros znika. Mandat 500 zł to najmniejszy problem, chodzi o zdrowie. A samolot? To strefa 100% wolna od dymu. (Wytrzymasz te kilka godzin. Pomyśl o tym jak o przymusowym detoksie… albo okazji do zjedzenia paczki żelków!). Dbaj o siebie i nie rób sobie (ani innym) kłopotów!

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.