Zastanawiasz się, co ubrać w góry latem? (Bo facet zaprosił Cię na szlak, a Ty chcesz wyglądać super?). Kluczem jest ubiór „na cebulkę” i zero bawełny! Zapomnij o dżinsach i adidasach. Chcesz wiedzieć, jak się spakować, żeby było Ci wygodnie i bezpiecznie? Czytaj dalej!
Ubiór „na cebulkę” to podstawa w górach latem
Zawsze miej w plecaku kurtkę przeciwdeszczową
Bawełna to najgorszy wybór – wybieraj odzież termoaktywną
Dobre buty trekkingowe za kostkę chronią przed kontuzją
Nakrycie głowy i krem z filtrem UV są obowiązkowe
Spis Treści
Jak dokładnie ogarnąć ubiór, czyli co ubrać w góry latem?
No dobrze, dziewczyny, powiedzmy to sobie wprost. (Bo nic tak nie psuje randki w górach, jak dreszcze i pęcherze na stopach!). W dolinach może być 30 stopni, ale na szczycie pogoda potrafi zmienić się w 10 minut. Wiatr i deszcz to norma. Dlatego świętą zasadą jest ubiór „na cebulkę” – czyli warstwy, które możesz zdejmować i zakładać w zależności od pogody.
Dlaczego bawełniany T-shirt to Twój największy wróg?
To jest, kochana, błąd numer jeden! (Pamiętam, jak sama kiedyś poszłam w bawełnianym topie… dramat!). Bawełna działa jak gąbka. Wchodzisz pod górę, pocisz się, koszulka robi się mokra. Potem stajesz na grani, wieje wiatr, a Ty masz na sobie lodowaty, mokry kompres. To prosta droga do przeziębienia albo hipotermii. ZAWSZE wybieraj koszulki termoaktywne (z poliestru, polipropylenu albo wełny merino). One odprowadzają pot od ciała i schną w 5 minut!
Jakie spodnie i szorty sprawdzą się na szlaku?
Tu zasada jest ta sama: żadnych dżinsów! (Serio, mokry, sztywny jeans, który obciera uda… koszmar!). Latem idealne będą lekkie, trekkingowe szorty z szybkoschnącego materiału. Jeśli wolisz długie (chronią przed pokrzywami i słońcem), wybierz elastyczne spodnie trekkingowe lub po prostu sportowe legginsy. Mają być wygodne i nie krępować ruchów.
A co z butami? Czy adidaski wystarczą?
Błagam Cię, nie rób tego. (Widok lasek w białych adidaskach na śliskich kamieniach to mój ulubiony gatunek komediodramatu…). Na spacer po Dolinie Kościeliskiej – spoko. Ale na prawdziwy szlak potrzebujesz butów trekkingowych. Najlepiej za kostkę, bo stabilizują staw (o skręcenie kostki na kamieniach super łatwo). Muszą mieć twardą podeszwę z dobrym bieżnikiem (np. Vibram), która trzyma się skały. A do nich – skarpety trekkingowe (też nie bawełniane!). Pamiętaj, żeby je rozchodzić przed wyjazdem!
Co musisz mieć w plecaku (nawet w piękny dzień)?
Nawet jak na dole jest „patelnia”, w plecaku ZAWSZE musisz mieć swój zestaw ratunkowy „cebulki”:
Ciepłą warstwę: Czyli polar albo lekka bluza.
Kurtkę przeciwdeszczową / przeciwwiatrową: To Twój pancerz! W górach wiatr jest gorszy niż niska temperatura.
Nakrycie głowy: Czapka z daszkiem lub chusta. (Udar słoneczny to nie żarty).
Krem z filtrem UV 50: Słońce na wysokościach opala ekspresowo.
Okulary przeciwsłoneczne.
Dużo wody i czekoladę! (No przecież!).
Podsumowanie: Bezpieczeństwo i komfort to podstawa!
Dziewczyny, podsumujmy. Co ubrać w góry latem? Przede wszystkim wygodnie, technicznie i na cebulkę. (Twój facet ma podziwiać Twój uśmiech na szczycie, a nie słuchać, jak narzekasz, że Ci zimno i masz pęcherze). Zapomnij o bawełnie i dżinsach. Postaw na odzież termoaktywną, dobre buty za kostkę i miej w plecaku kurtkę przeciwdeszczową. Bezpieczeństwo i komfort to podstawa. (A po zejściu… nagroda! Największy kawałek szarlotki w schronisku. Należy nam się!).





