Pytanie, czy alkohol jest zdrowy, wraca jak bumerang. Słyszymy o kieliszku czerwonego wina dla serca, o piwie z witaminami… (Sama kiedyś myślałam, że winko do kolacji to samo zdrowie!). Ale jaka jest prawda? Sprawdziłam najnowsze doniesienia i, cóż, muszę Was rozczarować – obraz nie jest różowy.
Alkohol etylowy to substancja toksyczna, a jego nadmiar jest rakotwórczy.
Nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna dawka” alkoholu.
Picie alkoholu może zwiększać ryzyko wielu chorób, w tym nowotworów.
Mit o korzyściach dla serca jest mocno przesadzony i ryzykowny.
Alkohol to puste kalorie, które sprzyjają tyciu.
Spis Treści
Czy picie alkoholu jest zdrowe? Bez ogródek – nie jest.
Powiem Wam wprost, dziewczyny: picie alkoholu nie jest zdrowe. Niezależnie od rodzaju i ilości. Alkohol etylowy, który jest w każdym piwie, winie czy wódce, to dla naszego organizmu po prostu toksyna. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i liczne badania są tu zgodne – każda ilość alkoholu niesie za sobą ryzyko. Alkohol klasyfikuje się jako substancję rakotwórczą grupy 1. (Aż mnie ciarki przeszły, jak to przeczytałam!).
A co z tym słynnym kieliszkiem wina dla serca?
Ach, ten mit o „francuskim paradoksie” i zdrowym sercu dzięki czerwonemu winu… (Też się na to nabierałam!). Owszem, były badania sugerujące, że bardzo umiarkowane picie może wiązać się z niższym ryzykiem niektórych chorób serca. Ale! Po pierwsze, te badania są często kwestionowane (może to nie alkohol, a styl życia tych osób?). Po drugie, potencjalne, minimalne korzyści dla serca są całkowicie przyćmiewane przez inne ryzyka, jakie niesie alkohol – zwłaszcza ryzyko nowotworów. Po trzecie, są znacznie bezpieczniejsze sposoby na dbanie o serce (jak ruch czy zdrowa dieta!). Opieranie strategii zdrowotnej na piciu alkoholu to jak gaszenie pożaru benzyną.
Jakie konkretnie ryzyka niesie ze sobą alkohol?
Lista jest długa, kochane. Alkohol może wpływać na cały organizm:
Nowotwory: Może zwiększać ryzyko raka piersi (nawet małe ilości!), jelita grubego, wątroby, jamy ustnej, gardła, krtani i przełyku.
Wątroba: Może prowadzić do stłuszczenia, zapalenia, a w konsekwencji nawet do marskości wątroby.
Mózg: Może uszkadzać komórki nerwowe i prowadzić do problemów z pamięcią, koncentracją.
Serce i układ krążenia: Alkohol może podnosić ciśnienie krwi i może prowadzić do arytmii.
Układ pokarmowy: Może podrażniać żołądek i przyczyniać się do problemów z trawieniem.
Psychika: Może sprzyjać depresji, lękom, problemom ze snem, no i oczywiście – uzależnieniu.
Puste kalorie i „brzuszek” – alkohol a figura
Nie zapominajmy też o naszej figurze! Alkohol to tzw. puste kalorie. Nie dostarcza żadnych wartości odżywczych (poza śladowymi ilościami w piwie czy winie), a jest bardzo kaloryczny (1 gram czystego alkoholu to aż 7 kcal!). Do tego często pijemy go w towarzystwie kalorycznych przekąsek, a sam alkohol wzmaga apetyt i osłabia naszą silną wolę. (Ile razy po drinku miałyście nieodpartą ochotę na frytki albo kebab? Ja aż za dobrze to znam…). Regularne picie może prowadzić do dodatkowych kilogramów.
Podsumowanie: Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu
Więc czy alkohol jest zdrowy? Absolutnie nie. Nie dajmy się zwieść mitom o jego cudownych właściwościach. Każda ilość alkoholu to ryzyko dla naszego zdrowia i życia. Oczywiście, decyzja o piciu należy do każdej z nas, ale podejmujmy ją świadomie, znając fakty. Jeśli chcesz zadbać o swoje zdrowie, najlepszym wyborem jest ograniczenie alkoholu do minimum, a najlepiej – całkowita rezygnacja. Nasz organizm na pewno nam za to podziękuje – lepszym samopoczuciem, ładniejszą cerą, stabilniejszą wagą i mniejszym ryzykiem poważnych chorób. Zamiast kieliszka wina, może lepiej wybrać pyszną herbatę albo po prostu wodę z cytryną?





