Czy można palić na balkonie w hotelu? Sprawdź zasady i co grozi

Kobieta na balkonie hotelowym zastanawia się, czy można palić. Znak zakazu palenia na drzwiach pokoju hotelowego wyjaśnia zasady.

Zastanawiasz się, czy można palić na balkonie w hotelu? Odpowiedź jest jedna: to zależy od regulaminu hotelu, a w 99% przypadków jest to zakazane. (Wiem, ten widok aż się prosi o dymka…). Zanim odpalisz, sprawdź, co ryzykujesz, bo kary są naprawdę wysokie!

  • Większość hoteli ma całkowity zakaz palenia na balkonach

  • Złamanie zakazu grozi wysoką karą finansową (opłata za „dearomatyzację”)

  • Zakaz palenia dotyczy też e-papierosów (IQOS, vape)

  • Informacja o zakazie jest zawsze w regulaminie pokoju

  • Czujniki dymu w pokoju mogą uruchomić się od dymu z balkonu

To w końcu, czy można palić na balkonie w hotelu?

No dobrze, dziewczyny, rozłóżmy to na czynniki pierwsze. W Polsce nie ma ogólnokrajowej ustawy, która by tego zabraniała, tak jak na przystanku. Ale! To wewnętrzny regulamin hotelu jest tutaj prawem. A hotele, zwłaszcza te sieciowe, są w tej kwestii bezlitosne. Dlaczego? Bo dym (nawet ten z balkonu) wlatuje z powrotem do pokoju, wciągają go firanki, pościel, wykładzina. (Pomyśl o tej pięknej, białej pościeli… pachnącej jak popielniczka. Koszmar!). Poza tym dym przeszkadza sąsiadom na balkonach obok. Dlatego zasada jest prosta: zakłada się, że nie wolno, chyba że hotel wyraźnie na to pozwala.

Dlaczego hotele zakazują palenia nawet na balkonie?

To nie tylko kwestia zapachu, chociaż to główny powód. (Serio, nikt nie chce płacić za pokój, w którym czuć wczorajszą imprezę sąsiada). Chodzi też o:

  • Koszty: Usunięcie smrodu papierosów z pokoju to droga operacja. Trzeba prać wszystko – firany, zasłony, dywany, a czasem nawet ozonować pokój. Hotel przerzuca ten koszt na Ciebie.

  • Komfort innych gości: Twój dym leci do pokoju obok, gdzie sąsiad właśnie próbuje cieszyć się świeżym powietrzem.

  • Bezpieczeństwo: Niedopałek rzucony z balkonu to ogromne ryzyko pożaru.

  • Czujniki dymu: Myślisz, że jak staniesz na balkonie, to czujka w pokoju nie zadziała? Błąd! Dym potrafi cofnąć się do pokoju i uruchomić alarm. (A wstyd przy ewakuacji całego piętra… bezcenny).

Czy zakaz dotyczy też e-papierosów i IQOS?

Wiem, co myślisz: „To może chociaż e-papierosa? Przecież to tylko para…”. Niestety, mam złe wieści. Prawie wszystkie hotele wrzucają e-papierosy, podgrzewacze tytoniu (jak IQOS) i tradycyjne papierosy do jednego worka. Dla nich „palenie” to emitowanie jakiejkolwiek pary lub dymu. W regulaminach jest zazwyczaj mowa o „wszelkich wyrobach tytoniowych i elektronicznych”. Nie ryzykuj, zakładając, że „chmurka” jest okej.

Jaka kara grozi za palenie w pokoju hotelowym lub na balkonie?

I tu, kochana, zaczyna się dramat finansowy. (Serio, wolałabym wydać tę kasę na nową torebkę albo weekend w SPA). Jeśli złamiesz zakaz, hotel ma pełne prawo obciążyć Cię karą umowną. Nazywa się to opłatą za „dearomatyzację”, „deodoryzację” lub „specjalistyczne sprzątanie”. Ile? To zależy od hotelu, ale widełki są bolesne – od 500 zł do nawet 2000 zł. Po prostu doliczą Ci to do rachunku przy wymeldowaniu.

Gdzie w takim razie można legalnie zapalić w hotelu?

No dobrze, to gdzie pójść, jak już naprawdę musisz? (Wiadomo, czasem trzeba). Hotele, które mają całkowity zakaz palenia (a to już standard), muszą wyznaczyć specjalne strefy. Zazwyczaj jest to miejsce gdzieś na zewnątrz, przy głównym wejściu, w ogrodzie lub na specjalnym patio. (Wiem, spacer w szlafroku odpada…). Zawsze możesz też po prostu zadzwonić na recepcję i zapytać. (Lepsze to, niż potem płakać przy terminalu płatniczym!).

Podsumowanie: Nie ryzykuj – zapytaj w recepcji!

Dziewczyny, podsumujmy. Wyjazd do hotelu to ma być przyjemność, a nie stres i nieplanowane wydatki. Czy można palić na balkonie w hotelu? Zasada jest prosta: zakładaj, że nie wolno. Zanim odpalisz papierosa (nawet tego elektronicznego!), sprawdź regulamin, który zawsze leży gdzieś na biurku, albo po prostu zadzwoń na recepcję. Szkoda tych 500 zł kary. Dbaj o siebie i swój portfel!

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.