Czy ser pleśniowy jest zdrowy? Cała prawda o kaloriach, tłuszczu i pleśni

Kawałek sera z niebieską pleśnią leży na desce, obok nóż, co nasuwa pytanie, czy ser pleśniowy jest zdrowy.

 Zastanawiasz się, czy ser pleśniowy jest zdrowy? Ten charakterystyczny, intensywny smak albo się kocha, albo nienawidzi. (Ja należę do tej pierwszej grupy!). Ale czy ta przyjemność dla podniebienia jest też dobra dla naszego zdrowia? Sprawdziłam to!

  • Ser pleśniowy jest źródłem białka i wapnia.

  • Zawiera bardzo dużo sodu (soli) i tłuszczów nasyconych.

  • Pleśnie używane do produkcji są bezpieczne, ale istnieje ryzyko mikrobiologiczne (ważne dla ciężarnych!).

  • Czy ser pleśniowy jest zdrowy? Raczej nie jako stały element diety, bardziej jako przysmak.

  • Kluczem jest umiar ze względu na kalorie, tłuszcz i sól.

Czy ser pleśniowy jest zdrowy – co w nim siedzi?

No dobrze, dziewczyny, przyjrzyjmy się temu bliżej. Ser pleśniowy (czy to Roquefort, Gorgonzola, czy nasz polski Rokpol) to ser, do którego dodaje się specjalne, jadalne kultury pleśni (zwykle Penicillium roqueforti lub glaucum), które nadają mu ten specyficzny wygląd i smak.

Co dobrego w nim znajdziemy?

  • Białko: Jak większość serów, jest dobrym źródłem białka.

  • Wapń: Ważny dla kości i zębów.

  • Witaminy: Trochę witamin z grupy B, witamina K.

Ale są też minusy, i to spore:

  • Tłuszcz: Sery pleśniowe są zazwyczaj bardzo tłuste, w tym bogate w tłuszcze nasycone.

  • Sód: To jest chyba największy problem – sery pleśniowe są ekstremalnie słone! Zawierają ogromne ilości sodu.

  • Kalorie: Wysoka zawartość tłuszczu = dużo kalorii.

Więc bilans nie wychodzi zbyt korzystnie.

Pleśń w serze – przyjaciel czy wróg?

Sama nazwa „pleśniowy” może budzić niepokój. (Też kiedyś myślałam: pleśń = zło!). Ale spokojnie, te szlachetne pleśnie używane do produkcji sera są bezpieczne do spożycia. Co więcej, niektóre badania sugerują, że mogą one mieć nawet pewne właściwości przeciwzapalne lub działać korzystnie na florę jelitową (choć dowody na działanie probiotyczne są ograniczone).

ALE! Jest jedno ważne „ale” – ryzyko mikrobiologiczne (zakażenia bakterią Listeria monocytogenes). Rozwija się ona dobrze w wilgotnym środowisku miękkich serów pleśniowych (zwłaszcza tych z mleka niepasteryzowanego). Miękkie sery pleśniowe, sery z mleka niepasteryzowanego i sery z porostem pleśniowym nie są zalecane dla kobiet w ciąży, osób starszych i z osłabioną odpornością. Twarde sery pleśniowe są uważane za bezpieczniejsze.

Słona prawda – wady sera pleśniowego

Skupmy się na dwóch największych wadach:

  • Sód (sól): Sery pleśniowe są rekordzistami pod względem zawartości soli. Już niewielki kawałek może pokryć sporą część dziennego zapotrzebowania na sód. Nadmiar sodu w diecie to prosta droga do nadciśnienia tętniczego, chorób serca i zatrzymywania wody w organizmie. (Pamiętam, jak kiedyś zjadłam pół deski serów pleśniowych… następnego dnia czułam się jak balon!).

  • Tłuszcze nasycone i kalorie: Jak wspomniałam, to bomby tłuszczowo-kaloryczne. Regularne jedzenie dużych ilości sera pleśniowego na pewno nie pomoże w utrzymaniu zdrowej wagi ani dobrego poziomu cholesterolu.

Kto szczególnie powinien zachować ostrożność przy jedzeniu sera pleśniowego?

Podsumowując, kto powinien ograniczyć lub unikać sera pleśniowego?

  • Kobiety w ciąży: Ze względu na ryzyko mikrobiologiczne (Listerii), szczególnie miękkie sery (z porostem pleśni, niepasteryzowane).

  • Osoby z nadciśnieniem: Ze względu na ogromną zawartość sodu (skonsultuj spożycie sodu z lekarzem).

  • Osoby dbające o linię lub z wysokim cholesterolem: Ze względu na tłuszcz i kalorie.

  • Osoby cierpiące na migreny: Sery pleśniowe są bogate w tyraminę, która może wywoływać bóle głowy u wrażliwych osób.

Podsumowanie: Ser pleśniowy – przysmak z umiarem, nie codzienne zdrowie

Więc czy ser pleśniowy jest zdrowy? Niestety, nie można go tak nazwać. Choć ma pewne wartości odżywcze (białko, wapń) i unikalny smak, jego wysoka zawartość sodu, tłuszczów nasyconych i kalorii sprawia, że powinien być traktowany jako rarytas, a nie stały element diety. Do tego dochodzi ryzyko mikrobiologiczne dla określonych grup. Jeśli kochasz jego smak (tak jak ja!), ciesz się nim okazjonalnie, w małych ilościach, najlepiej w towarzystwie zdrowych dodatków (np. na sałatce z orzechami i gruszką). Ale na co dzień lepiej wybierać chudsze i mniej słone sery.

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.