Pytanie, czy zrobienie loda to zdrada, wydaje się absurdalne, a jednak wciąż wraca. (Serio, dziewczyny, ile razy słyszałyśmy to żałosne tłumaczenie?). Niektóre osoby próbują forsować teorię, że „lodzik to nie zdrada”, bo nie doszło do „pełnego” stosunku. Ustalmy jedno: to bzdura. Sprawdź, dlaczego!
- Psychologowie jednoznacznie klasyfikują seks oralny jako zdradę fizyczną
- Argument, że „lodzik to nie zdrada”, to próba manipulacji i umniejszania winy
- Zdrada to złamanie umowy o wyłączności, a nie tylko penetracja
- Seks oralny jest głębokim aktem intymności seksualnej
- Umniejszanie wagi tego aktu to sygnał braku szacunku dla partnerki
Spis Treści
Poznaj odpowiedź, czy zrobienie loda to zdrada, czy tylko „małe co nieco”
Utnijmy spekulacje raz na zawsze: TAK, zrobienie loda to zdrada. I to jedna z najpoważniejszych. Wiem, że to mocne słowa, ale bądźmy ze sobą szczere. Jeśli Twój facet zrobił to innej kobiecie (lub Ty innemu facetowi), to nie było „małe co nieco”, „chwila zapomnienia” ani „technicznie to nie seks”. To był świadomy, intymny akt seksualny z osobą trzecią.
Nie ma tu szarej strefy. To nie jest przytulenie na przywitanie. To przekroczenie fundamentalnej granicy w monogamicznym związku. Każdy, kto twierdzi inaczej, próbuje po prostu wybielić swoje zachowanie i zmanipulować partnera. (Znam ten typ, trzymajcie się od niego z daleka!).
Dlaczego niektórzy twierdzą, że „lodzik to nie zdrada”?
Spotkałam się z tym argumentem i powiem Wam, skąd on się bierze. Zwykle to linia obrony osoby, która zdradziła. Tłumaczenie, że „lodzik to nie zdrada”, opiera się na absurdalnym założeniu, że zdradą jest tylko i wyłącznie penetracja waginalna. To myślenie wyjęte prosto z filmów dla nastolatków, gdzie bohaterowie szukają „technicznych luk” w zasadach.
Psychologowie i seksuolodzy są tu zgodni: to klasyczna próba umniejszenia swojej winy. Facet (bo to niestety często ich linia obrony) mówi „ale nie spaliśmy ze sobą”, licząc na to, że partnerka uzna to za mniejsze zło. To manipulacja. Taka osoba doskonale wie, że zrobiła coś złego – inaczej by tego nie ukrywała, prawda?
Czy „lód” to zdrada z punktu widzenia psychologii?
Absolutnie tak. Dla psychologów i terapeutów par, zdrada fizyczna to nie tylko sam stosunek. To całe spektrum intymnych zachowań seksualnych podejmowanych z kimś spoza związku. Obejmuje to namiętne pocałunki, petting, a już na pewno seks oralny.
Czy lód to zdrada? Tak, ponieważ jest to:
- Złamanie umowy: Wchodząc w związek, umawiamy się (nawet niewerbalnie) na wyłączność seksualną. Seks oralny tę umowę łamie.
- Intymność fizyczna: To jeden z najbardziej intymnych aktów seksualnych. Wymaga zaufania, bliskości i jest formą kontaktu seksualnego.
- Złamanie zaufania: Nawet jeśli ktoś próbuje to racjonalizować, w głębi duszy wie, że partner czułby się zdradzony, gdyby się dowiedział. I właśnie dlatego to ukrywa.
Intymność i zaufanie – dlaczego to tak bardzo boli?
Odkrycie takiej zdrady boli jak cholera. Czasem nawet bardziej niż „zwykły” stosunek. Dlaczego? Bo seks oralny jest często postrzegany jako akt… cóż, pewnego rodzaju oddania i specyficznej bliskości. Kiedy dowiadujesz się, że Twój partner dzielił tę intymność z kimś innym, czujesz się upokorzona.
To nie jest „tylko fizyka”. To uderza prosto w poczucie własnej wartości, w poczucie bycia wyjątkową. To sygnał, że intymność, którą budowaliście, została sprowadzona do roli czynności, którą można wykonać „na boku”. (A jeśli facet Ci mówi, że „to nic nie znaczyło”, to tym gorzej – znaczy, że potrafi uprawiać tak intymny seks bez żadnych uczuć. Brr!).
Co robić, gdy odkryjesz, że doszło do takiej zdrady?
Przede wszystkim – nie daj sobie wmówić, że przesadzasz. Masz 100% prawo czuć się zdradzona, wściekła i załamana.
- Nazwij rzeczy po imieniu: To była zdrada. Nie „błąd”, nie „głupstwo”, nie „to nic nie znaczyło”. To był seks oralny z inną osobą. Kropka.
- Nie przyjmuj wymówek: Jeśli usłyszysz „ale przecież nie spaliśmy ze sobą”, zakończ rozmowę. Nie ma sensu dyskutować z kimś, kto nie potrafi wziąć odpowiedzialności za swoje czyny i próbuje Cię manipulować.
- Daj sobie czas: Tego nie da się przepracować w jeden wieczór. Odbudowanie zaufania po czymś takim jest piekielnie trudne (i nie zawsze możliwe). Zastanów się, czy chcesz być z kimś, kto ma tak luźne podejście do Waszej umowy.
Podsumowanie
Dziewczyny, sprawa jest prosta. Czy zrobienie loda to zdrada? Tak. Zawsze. To nie jest luka w regulaminie, to jest centralny punkt zdrady fizycznej i emocjonalnej. Nie pozwólcie nikomu umniejszać Waszych uczuć ani wmawiać Wam, że „przecież nic się nie stało”. Wasze granice i Wasze zaufanie są święte. A jeśli ktoś je przekracza, a potem próbuje się głupio tłumaczyć – to świadczy tylko o nim. (I serio, zasługujemy na kogoś, kto nawet nie pomyśli o szukaniu takich „luk”).





