To, kiedy zaczyna sie zdrada, jest bardziej skomplikowane niż tylko seks. To nie zawsze łóżko – niewierność często zaczyna się od kłamstwa i sekretnej wiadomości. Gdzie leży granica i czy to zdrada? Sprawdź, jak rozpoznać ten moment i co na to eksperci!
- Zdrada to przede wszystkim złamanie umowy o wyłączności w związku
- Najczęściej zaczyna się od zdrady emocjonalnej i sekretów
- Pytanie kiedy jest zdrada zależy od granic ustalonych w relacji
- To, jak wygląda zdrada, to nie tylko seks, ale też bliskość mentalna
- „Kiedy zdrada się nie liczy” to mit – liczy się złamanie zaufania
Spis Treści
Dowiedz się, kiedy zaczyna sie zdrada według psychologów
Dziewczyny, pogadajmy o tym, co boli najbardziej. (Wino i sernik gotowe?). Pytamy, kiedy zaczyna sie zdrada, i zwykle myślimy o seksie. Błąd! Psychologowie i terapeuci par są zgodni: zdrada zaczyna się znacznie wcześniej. To nie jest jeden akt, to proces. Zaczyna się w momencie, gdy łamiesz pakt o wyłączności – i nieważne, czy jest on spisany, czy tylko domyślny. To ten moment, w którym zaczynasz świadomie ukrywać coś przed partnerem, bo wiesz, że by go to zraniło.
Czy flirt i pisanie wiadomości to już zdrada?
Och, ten słynny „niewinny flirt”. (Sama kiedyś wpadłam w tę pułapkę!). Czy komplement albo zabawna wiadomość z kolegą z pracy to już powód do alarmu? I tak, i nie. Granica jest tam, gdzie kończy się otwarta zabawa, a zaczyna sekretna intymność. Jeśli łapiesz się na tym, że kasujesz wiadomości, nadajesz komuś specjalny pseudonim w telefonie albo opowiadasz „przyjacielowi” o problemach w związku (zamiast partnerowi) – to już jest zdrada. To zdrada emocjonalna. Dzielisz się z kimś obcym bliskością, która należy się Twojemu facetowi.
Jak wygląda zdrada emocjonalna, a jak fizyczna?
To kluczowe, żeby to rozróżnić.
- Zdrada fizyczna: To jest proste (i bolesne). Pocałunek, seks oralny, seks. Każdy kontakt fizyczny o charakterze seksualnym, który byłby niedopuszczalny dla Twojego partnera.
- Zdrada emocjonalna (mentalna): Jest bardziej podstępna. To jak wygląda zdrada emocjonalna? To inwestowanie uczuć, czasu i energii psychicznej w kogoś innego. To fantazjowanie o wspólnej przyszłości, zwierzanie się z najgłębszych sekretów, szukanie pocieszenia i ekscytacji poza związkiem. Czasem boli nawet bardziej niż fizyczna, bo oznacza, że serce partnera jest już gdzie indziej.
Czy są sytuacje, kiedy zdrada się nie liczy?
Muszę Was rozczarować. Jeśli tkwisz w monogamicznym związku, odpowiedź brzmi: nie. Nie ma czegoś takiego jak „kiedy zdrada się nie liczy„. To tylko linia obrony osoby, która zdradziła. Tłumaczenia typu „byliśmy pijani”, „to tylko raz”, „to był tylko seks, nic nie czułem” albo „przecież to tylko przez internet” – to wszystko bzdury. (Serio, dziewczyny, nie dajcie sobie tego wmówić!).
Zdrada to zdrada. Boli tak samo. Jedyną sytuacją, kiedy „zdrada” się nie liczy, jest moment, gdy… nie jest zdradą. Czyli gdy macie otwarty związek i jasno ustalone zasady, że sypianie z innymi jest OK. Ale wtedy mówimy o konsensusie, a nie o niewierności.
Gdzie postawić własne granice wierności?
To jest najważniejsza lekcja, jaką sama odrobiłam. Nie ma jednej, uniwersalnej definicji zdrady, która pasuje do wszystkich. Dla mnie granicą może być namiętny taniec, dla Ciebie dopiero pocałunek. Dlatego musicie o tym rozmawiać. Siądźcie ze swoim partnerem (może nie przy niedzielnym obiedzie u teściów, ale na spokojnie) i ustalcie, co jest dla Was OK, a co jest absolutnym „nie”. Gdzie kończy się przyjaźń, a zaczyna flirt? Czy oglądanie porno to zdrada? Czy pisanie z eks jest w porządku? Jasne zasady to najlepszy fundament.
Podsumowanie
Więc kiedy zaczyna sie zdrada? Wtedy, gdy zaczynają się tajemnice. Kiedy wiesz, że to, co robisz, zraniłoby Twojego partnera, i robisz to mimo wszystko. To złamanie zaufania – fundamentu każdej relacji. Pamiętajcie, kochane, życie jest za krótkie na bycie z kimś, komu musicie patrzeć na ręce (i na telefon). Dbajcie o swoje granice i wymagajcie szacunku!





