Zastanawiasz się, czy można palić na ulicy idąc chodnikiem? Odpowiedź brzmi: i tak, i nie. (Wiem, typowe!). Generalnie na chodniku wolno, ale ustawa antynikotynowa ma listę „pułapek”, jak przystanki czy szkoły, gdzie za dymka grozi mandat. Sprawdź, gdzie uważać!
Na otwartym chodniku generalnie można palić
Mandat za palenie grozi na przystankach i placach zabaw
Zakaz palenia dotyczy też e-papierosów i IQOS
Kara za palenie w miejscu zakazanym to nawet 500 zł
Lokalne samorządy mogą wprowadzić własne strefy bez dymu
Spis Treści
No to w końcu, czy można palić na ulicy idąc chodnikiem?
No dobrze, dziewczyny, powiedzmy to sobie wprost. (Bo nic tak nie psuje dnia, jak mandat za 500 zł, prawda? To cena dobrych butów!). Polskie prawo, czyli słynna „ustawa antynikotynowa”, nie zakazuje palenia na otwartej przestrzeni, czyli na zwykłym chodniku czy idąc ulicą. Możesz spacerować z papierosem i jest to legalne. Problem zaczyna się, gdy ten chodnik jest częścią… no właśnie, czegoś innego.
Gdzie na ulicy grozi mandat za palenie? (Lista „pułapek”)
I tu jest haczyk. Ustawa wymienia konkretne miejsca publiczne, gdzie zakaz jest bezwzględny. A wiele z nich znajduje się właśnie „na ulicy”. Za zapalenie tam papierosa (także e-papierosa!) Straż Miejska lub Policja może wlepić Ci mandat do 500 zł. Te miejsca to przede wszystkim:
Przystanki komunikacji publicznej: (Cały teren wiaty, słupka i zatoczki autobusowej!).
Place zabaw: (Nawet jeśli są otwarte i w parku).
Tereny szkół i placówek oświatowych: (Uważaj, idąc wzdłuż płotu szkoły!).
Tereny placówek medycznych: (Wejścia do przychodni, szpitale).
Obiekty sportowe: (Np. wejście na miejski basen).
Czy zakaz palenia na ulicy dotyczy też e-papierosów i IQOS?
Niestety, mam złe wieści dla fanek „chmurki”. Od kilku lat nasze prawo traktuje e-papierosy (vape) oraz podgrzewacze tytoniu (jak IQOS) dokładnie tak samo, jak tradycyjne papierosy. Oznacza to, że wszystkie zakazy, o których mówimy – zwłaszcza ten dotyczący przystanków czy placów zabaw – obowiązują Cię też, jeśli wapujesz. (Tak, wiem, kochana. Ten słodki dymek o zapachu truskawki też odpada na przystanku. Przykro mi!).
Czy palenie na chodniku może komuś przeszkadzać? (Regulaminy miast)
To, że ustawa Ci czegoś nie zabrania, to jedno. Ale pamiętaj, że samorządy (miasta i gminy) mają prawo wprowadzać własne, lokalne obostrzenia. Mogą na przykład ustanowić strefę wolną od dymu na całym rynku, głównym deptaku (jak Krupówki!) albo w historycznym centrum. Zawsze warto rozejrzeć się, czy nie ma dodatkowych znaków „zakaz palenia”. No i bądźmy szczere – palenie idąc w tłumie? (Nic gorszego, niż dostać dymem prosto w twarz od kogoś przed Tobą). Trochę empatii nigdy nie zaszkodzi!
Podsumowanie: Pal na ulicy, ale z głową!
Dziewczyny, podsumujmy. Czy można palić na ulicy? Generalnie tak, na otwartym chodniku wolno. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Zanim odpalisz, rozejrzyj się dwa razy. Czy nie stoisz na przystanku? Czy obok nie ma placu zabaw? Czy nie wchodzisz na teren szkoły? (Lepiej stracić 30 sekund na sprawdzenie, niż 500 zł na mandat). Pal z głową i szacunkiem dla innych, a wszystko będzie dobrze. (A za zaoszczędzone 500 zł można kupić naprawdę sporo czekolady!).





