Jak usunąć wrośnięty paznokieć? Domowe sposoby i kiedy iść do lekarza

Kobieta przygotowuje kąpiel, by usunąć wrastający paznokieć u nogi. Domowe sposoby mogą pomóc na ból.

 Zastanawiasz się, jak usunąć wrośnięty paznokieć, bo boli jak diabli i nie możesz założyć ulubionych szpilek? (Wiem, koszmar!). Są domowe sposoby, jak „tamponada”, ale musisz wiedzieć, kiedy przestać i biec do specjalisty. Sprawdź, jak sobie ulżyć!

  • Nigdy nie wycinaj wrastającego paznokcia samodzielnie!

  • Domowe sposoby (kąpiele, tamponada) działają tylko na wczesnym etapie

  • Jeśli pojawi się ropa lub silny ból, warto skonsultować się z podologiem

  • Podolog (nie chirurg!) jest najlepszym specjalistą od tego problemu

  • Najczęstszą przyczyną jest złe obcinanie paznokci (na okrągło)

Dokładne wyjaśnienie, jak usunąć wrośnięty paznokieć domowym sposobem? (Tamponada)

No dobrze, dziewczyny. (Bo ja już to przerabiałam po jednych za ciasnych butach. Dramat!). Jeśli dopiero zaczyna Cię boleć, jest lekko czerwone, ale nie ma ropy, możesz spróbować metody „na partyzanta”. Nazywa się to tamponada.

  • Zmiękcz: Wlej do miski ciepłą wodę (nie gorącą!) z solą (najlepsza EPSOM) albo szarym mydłem. Mocz stopę 15-20 minut.

  • Osusz: Dokładnie, ale delikatnie. Zdezynfekuj palec (np. Octeniseptem).

  • Podłóż: To jest klucz! Weź sterylny, malutki (jak główka od zapałki) kawałeczek waty, ligniny albo nawet nitki dentystycznej. Delikatnie, zdezynfekowaną pęsetą, podważ róg paznokcia i wepchnij ten „tamponik” między paznokieć a skórę. (Tak, trochę zaboli, ale to ból, który uwalnia!).

  • Powtarzaj: Ten opatrunek musisz zmieniać CODZIENNIE. Chodzi o to, żeby paznokieć zaczął rosnąć „nad” skórą, a nie „w” niej.

Czego absolutnie NIE wolno robić, gdy paznokieć wrasta?

Błagam Cię, nie bądź Zosia Samosia z cążkami. (To nie jest czas na bohaterstwo!). Nigdy:

  • Nie wycinaj rogu paznokcia „na okrągło” albo w „serek” (trójkąt). To mit! To tylko pogorszy sprawę, bo nowy paznokieć będzie rósł jeszcze gorszy.

  • Nie podważaj paznokcia brudnymi nożyczkami! (Prosisz się o zakażenie, serio!).

  • Nie ignoruj bólu. Jeśli boli Cię przy każdym kroku, to znaczy, że jest stan zapalny.

Jak usunąć wrastające paznokcie u nóg za pomocą kąpieli?

Jak już wspomniałam, jak usunąć wrastające paznokcie u nóg (a raczej jak sobie ulżyć), to zacznij od kąpieli. To podstawa. Zmiękczają skórę i paznokieć, co ułatwia tamponadę. Ale sama kąpiel problemu nie rozwiąże! Musisz mechanicznie oddzielić paznokieć od skóry.

Kiedy domowe sposoby nie wystarczą i musisz iść do specjalisty?

Okay, domowe SPA nie działa. Kiedy trzeba schować dumę (i pęsetę) do kieszeni i biec po pomoc? Warto skonsultować się ze specjalistą, jeśli:

  • Pojawiła się ropa (taki żółtawy płyn).

  • Palec jest gorący, spuchnięty i pulsuje bólem. (Serio, pulsuje!).

  • Masz cukrzycę! (W przypadku cukrzycy, z każdym problemem ze stopami idź od razu do specjalisty! Zero domowych sposobów!).

  • Po 2-3 dniach tamponady ból się nasila, zamiast maleć.

Podolog czy chirurg – do kogo iść z tym problemem?

(Słuchaj mnie teraz uważnie, bo to najważniejsze!). Kiedyś na wrastający paznokieć szło się do chirurga. A chirurg co robi? Tnie! (I często zrywa cały paznokieć, co jest koszmarem, który odrasta pół roku!). Dziś idziesz do PODOLOGA. To jest Twój przyjaciel. Podolog to specjalista od stóp. On nie będzie Ci nic zrywał. On założy Ci na paznokieć specjalną klamrę (jak aparat na zęby), która delikatnie zmusi paznokieć do prawidłowego rośnięcia. Bezboleśnie i skutecznie. (Chirurg to ostateczność, jak już nic innego nie działa!).

Podsumowanie: Nie bądź bohaterką – idź do podologa!

Dziewczyny, podsumujmy. Jak usunąć wrośnięty paznokieć? W domu możesz próbować tylko na samym początku, robiąc kąpiele i tamponadę. Ale bądźmy szczere – to najczęściej tylko odwlekanie problemu. Jeśli boli, puchnie albo (o zgrozo!) ropieje, nie baw się w chirurga! (Szkoda Twoich stóp i tych pięknych sandałków, które czekają w szafie!). Idź prosto do podologa. On założy klamrę i uratuje Ci paznokieć (i wakacje!). Dbaj o siebie!

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.