Sztuka rozstania: Jak zakończyć związek z partnerem z klasą?

Dwie osoby prowadzą rozmowę o rozstaniu z partnerem. Koniec związku przeprowadzony z klasą i szacunkiem.

Koniec związku to zawsze porażka i ból, nawet jeśli to Ty odchodzisz. (Serio, nie ma „dobrych” rozstań). Ale jest coś takiego jak sztuka rozstania – czyli zrobienie tego w taki sposób, żeby zminimalizować dramat i okazać drugiej osobie minimum szacunku. Chcesz wiedzieć, jak to zrobić z klasą? Wyjaśniam.

  • Rozstanie powinno się odbyć osobiście, twarzą w twarz, nigdy przez SMS

  • Bądź szczera, ale nie okrutna – powiedz jasno o swojej decyzji

  • Mów o swoich uczuciach (komunikat „ja”), a nie obwiniaj partnera

  • Wybierz neutralne miejsce, gdzie będziecie mogli spokojnie porozmawiać

  • Nie dawaj fałszywej nadziei („zostańmy przyjaciółmi”)

Rozstanie z partnerem – jak się do tego przygotować?

No dobrze, dziewczyny. Decyzja zapadła. (Prawdopodobnie po tygodniach płaczu w poduszkę i zjedzeniu tony czekolady). Ale jak teraz zakończyć rozstanie z partnerem w cywilizowany sposób? Najgorsze, co możesz zrobić, to działać pod wpływem impulsu (np. po kolejnej kłótni).

  1. Bądź pewna na 100%. Zanim zaczniesz rozmowę, musisz być absolutnie pewna, że to koniec. Jeśli masz wątpliwości, to idź na terapię, pogadajcie, ale nie zaczynaj rozmowy o rozstaniu „na próbę”.

  2. Przygotuj powody. Ale nie listę 50 jego wad! Przygotuj jeden, góra dwa główne powody, dla których odchodzisz, i trzymaj się ich. Np. „Nie czuję się już kochana”, „Mamy inne cele życiowe”, a nie „Wkurza mnie, że nie zmywasz”.

  3. Wybierz czas i miejsce. Nie rób tego przed jego ważnym egzaminem, w urodziny albo (błagam!) w Wigilię. Wybierz neutralne miejsce – np. park lub cichą kawiarnię, gdzie możecie porozmawiać, ale publiczność powstrzyma Was przed krzykiem. I nigdy, przenigdy nie rób tego u siebie w domu tuż przed snem.

Koniec związku rozstanie – jak przeprowadzić tę rozmowę?

To jest, kochana, najtrudniejszy moment. (Serio, gorszy niż pierwsza randka i wizyta u dentysty razem wzięte). Jak to powiedzieć, żeby nie wyjść na potwora?

  • Bądź bezpośrednia. Nie owijaj w bawełnę przez godzinę. Zacznij spokojnie, ale powiedz wprost: „Muszę Ci powiedzieć coś trudnego. Zdecydowałam, że musimy się rozstać”.

  • Mów o SOBIE. To jest sztuka rozstania. Nie mów: „Bo Ty mnie denerwujesz”, „Bo Ty mnie nie słuchasz”. Mów: „Ja już nie czuję się szczęśliwa w tym związku”, „Ja potrzebuję czegoś innego”, „Ja straciłam poczucie bliskości”. Nikt nie może kłócić się z Twoimi uczuciami.

  • Zachowaj spokój. On może płakać, krzyczeć, błagać, obwiniać. Twoja rola to zachować spokój. Nie daj się wciągnąć w kłótnię i ponowne wywlekanie brudów. Powiedziałaś, co miałaś, trzymaj się tego.

  • Bądź szczera, ale nie brutalna. Jeśli pyta „dlaczego?”, podaj ten swój przygotowany, główny powód. Nie musisz mu robić wyliczanki wszystkich jego wad. To już nic nie da, a tylko dodatkowo zrani.

Czego absolutnie NIE robić, czyli anty-sztuka rozstania

Są rzeczy, których po prostu się nie robi. (Nawet jeśli facet był dupkiem. Ty zachowaj klasę!).

  • Zrywanie przez SMS/telefon/Messengera: Najgorszy obciach. To oznaka totalnego tchórzostwa i braku szacunku. (Serio, zasługujesz na kogoś lepszego, ale on nie zasługuje na takie traktowanie).

  • Ghosting (zniknięcie): Po prostu przestajesz odpisywać i odbierać. To jest okrutne i zostawia drugą osobę w totalnym zawieszeniu.

  • „Zostańmy przyjaciółmi”: Nie mów tego na rozmowie o rozstaniu! To dawanie fałszywej nadziei. Może za rok, za dwa, przypadkiem. Ale nie teraz. Teraz potrzebujecie się odciąć.

  • „To nie Twoja wina, to moja”: Banalne i nieprawdziwe. Bądź szczera.

  • Szybkie znalezienie „pocieszyciela”: I obnoszenie się z tym na Insta. To niedojrzałe i obliczone na zemstę.

Podsumowanie: Rozstanie z klasą boli mniej (na dłuższą metę)

Dziewczyny, podsumujmy. Sztuka rozstania polega na jednym: na szacunku. Szacunku do czasu, który spędziliście razem, i szacunku do uczuć drugiej osoby (nawet jeśli Ty już nic nie czujesz). Tak, to będzie bolało. Ale jeśli zrobisz to dojrzale – osobiście, szczerze i spokojnie – oboje szybciej dojdziecie do siebie. (A Ty będziesz mogła spojrzeć w lustro z dumą, że nawet w takiej sytuacji zachowałaś klasę. A teraz? Czas na wino, przyjaciółki i… sernik. Dużo sernika!). Trzymaj się!

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.