Koniec związku to zawsze porażka i ból, nawet jeśli to Ty odchodzisz. (Serio, nie ma „dobrych” rozstań). Ale jest coś takiego jak sztuka rozstania – czyli zrobienie tego w taki sposób, żeby zminimalizować dramat i okazać drugiej osobie minimum szacunku. Chcesz wiedzieć, jak to zrobić z klasą? Wyjaśniam.
Rozstanie powinno się odbyć osobiście, twarzą w twarz, nigdy przez SMS
Bądź szczera, ale nie okrutna – powiedz jasno o swojej decyzji
Mów o swoich uczuciach (komunikat „ja”), a nie obwiniaj partnera
Wybierz neutralne miejsce, gdzie będziecie mogli spokojnie porozmawiać
Nie dawaj fałszywej nadziei („zostańmy przyjaciółmi”)
Spis Treści
Rozstanie z partnerem – jak się do tego przygotować?
No dobrze, dziewczyny. Decyzja zapadła. (Prawdopodobnie po tygodniach płaczu w poduszkę i zjedzeniu tony czekolady). Ale jak teraz zakończyć rozstanie z partnerem w cywilizowany sposób? Najgorsze, co możesz zrobić, to działać pod wpływem impulsu (np. po kolejnej kłótni).
Bądź pewna na 100%. Zanim zaczniesz rozmowę, musisz być absolutnie pewna, że to koniec. Jeśli masz wątpliwości, to idź na terapię, pogadajcie, ale nie zaczynaj rozmowy o rozstaniu „na próbę”.
Przygotuj powody. Ale nie listę 50 jego wad! Przygotuj jeden, góra dwa główne powody, dla których odchodzisz, i trzymaj się ich. Np. „Nie czuję się już kochana”, „Mamy inne cele życiowe”, a nie „Wkurza mnie, że nie zmywasz”.
Wybierz czas i miejsce. Nie rób tego przed jego ważnym egzaminem, w urodziny albo (błagam!) w Wigilię. Wybierz neutralne miejsce – np. park lub cichą kawiarnię, gdzie możecie porozmawiać, ale publiczność powstrzyma Was przed krzykiem. I nigdy, przenigdy nie rób tego u siebie w domu tuż przed snem.
Koniec związku rozstanie – jak przeprowadzić tę rozmowę?
To jest, kochana, najtrudniejszy moment. (Serio, gorszy niż pierwsza randka i wizyta u dentysty razem wzięte). Jak to powiedzieć, żeby nie wyjść na potwora?
Bądź bezpośrednia. Nie owijaj w bawełnę przez godzinę. Zacznij spokojnie, ale powiedz wprost: „Muszę Ci powiedzieć coś trudnego. Zdecydowałam, że musimy się rozstać”.
Mów o SOBIE. To jest sztuka rozstania. Nie mów: „Bo Ty mnie denerwujesz”, „Bo Ty mnie nie słuchasz”. Mów: „Ja już nie czuję się szczęśliwa w tym związku”, „Ja potrzebuję czegoś innego”, „Ja straciłam poczucie bliskości”. Nikt nie może kłócić się z Twoimi uczuciami.
Zachowaj spokój. On może płakać, krzyczeć, błagać, obwiniać. Twoja rola to zachować spokój. Nie daj się wciągnąć w kłótnię i ponowne wywlekanie brudów. Powiedziałaś, co miałaś, trzymaj się tego.
Bądź szczera, ale nie brutalna. Jeśli pyta „dlaczego?”, podaj ten swój przygotowany, główny powód. Nie musisz mu robić wyliczanki wszystkich jego wad. To już nic nie da, a tylko dodatkowo zrani.
Czego absolutnie NIE robić, czyli anty-sztuka rozstania
Są rzeczy, których po prostu się nie robi. (Nawet jeśli facet był dupkiem. Ty zachowaj klasę!).
Zrywanie przez SMS/telefon/Messengera: Najgorszy obciach. To oznaka totalnego tchórzostwa i braku szacunku. (Serio, zasługujesz na kogoś lepszego, ale on nie zasługuje na takie traktowanie).
Ghosting (zniknięcie): Po prostu przestajesz odpisywać i odbierać. To jest okrutne i zostawia drugą osobę w totalnym zawieszeniu.
„Zostańmy przyjaciółmi”: Nie mów tego na rozmowie o rozstaniu! To dawanie fałszywej nadziei. Może za rok, za dwa, przypadkiem. Ale nie teraz. Teraz potrzebujecie się odciąć.
„To nie Twoja wina, to moja”: Banalne i nieprawdziwe. Bądź szczera.
Szybkie znalezienie „pocieszyciela”: I obnoszenie się z tym na Insta. To niedojrzałe i obliczone na zemstę.
Podsumowanie: Rozstanie z klasą boli mniej (na dłuższą metę)
Dziewczyny, podsumujmy. Sztuka rozstania polega na jednym: na szacunku. Szacunku do czasu, który spędziliście razem, i szacunku do uczuć drugiej osoby (nawet jeśli Ty już nic nie czujesz). Tak, to będzie bolało. Ale jeśli zrobisz to dojrzale – osobiście, szczerze i spokojnie – oboje szybciej dojdziecie do siebie. (A Ty będziesz mogła spojrzeć w lustro z dumą, że nawet w takiej sytuacji zachowałaś klasę. A teraz? Czas na wino, przyjaciółki i… sernik. Dużo sernika!). Trzymaj się!





