Co ubrać na siłownię? Sprawdź, jakie buty i legginsy wybrać!

Kobieta wiąże buty na siłowni. Zastanawia się, co ubrać na siłownię – kluczowe są dobre legginsy i stanik sportowy.

Zastanawiasz się, co ubrać na siłownię? Klucz jest prosty: wygoda i materiał techniczny! (A nie ta stara bawełniana koszulka!). Potrzebujesz butów, które trzymają stopę, legginsów, które nie prześwitują, i stanika, który trzyma wszystko na miejscu. Sprawdź, jak to skompletować!

  • Najważniejszy jest materiał – musi być techniczny (nie bawełna)

  • Dobry stanik sportowy to absolutna podstawa

  • Buty dobierz do aktywności (inne do biegania, inne do ciężarów)

  • Ważne, żeby legginsy nie prześwitywały przy przysiadzie

  • Na pierwszy raz ubierz się po prostu wygodnie, bez presji

Jaki strój na siłownię jest najlepszy? (Pożegnaj bawełnę!)

Okay, dziewczyny, zasada numer jeden. (Ważniejsza niż to, czy ten przystojniak z recepcji na Ciebie patrzy). Żadnej bawełny! (Wiem, ten stary, ulubiony T-shirt jest wygodny, ale zostaw go do spania). Bawełna chłonie pot jak gąbka. Po 10 minutach na bieżni będziesz miała na plecach mokrą, zimną szmatę. Fuj!

Inwestujemy w ciuchy techniczne – poliester, poliamid, elastan. One odprowadzają wilgoć na zewnątrz. Będziesz się pocić (i dobrze!), ale nie będziesz mokra.

  • Dół: Najlepsze są legginsy z wysokim stanem. (Trzymają brzuch i nie zjeżdżają przy przysiadach. Nikt nie chce pokazywać światu bielizny!). Alternatywą są luźniejsze spodnie dresowe (też techniczne) lub krótkie spodenki (często z wszytymi legginsami).

  • Góra: Dopasowany top, luźny tank top, albo przewiewna koszulka sportowa. Co lubisz i w czym czujesz się komfortowo.

Jakie buty na siłownię wybrać? (Adidasy adidasom nierówne!)

(To jest, kochana, mega ważne!). Nie idź w pierwszych lepszych adidasach. To, w czym biegasz po parku, może być koszmarem przy podnoszeniu ciężarów.

  • Na cardio (bieżnia, rowerek, orbitrek): Twoje normalne buty do biegania są spoko. Mają amortyzację i wspierają stopę przy tym ruchu.

  • Na ciężary (przysiady, martwy ciąg): Tu amortyzacja PRZESZKADZA. (To jakbyś próbowała podnieść ciężką szafę, stojąc na materacu. Niestabilnie!). Potrzebujesz płaskiej, twardej podeszwy. Serio, stare, płaskie trampki (np. Converse) są lepsze niż drogie buty do biegania. Albo zainwestuj w specjalne buty „crossfitowe”, które są bardziej uniwersalne.

  • Na zajęcia fitness: Zazwyczaj potrzebujesz czegoś lekkiego, z dobrą przyczepnością, co pozwoli na szybkie zmiany kierunku.

Dlaczego dobry stanik sportowy to Twój najlepszy przyjaciel?

Błagam Cię, nie idź na siłownię w zwykłym, koronkowym staniku! (To jak iść na wesele w kapciach. No nie!). Dobry stanik sportowy to absolutna podstawa. Nieważne, czy masz mały, czy duży biust.

Biust podczas ćwiczeń (zwłaszcza skakania!) rusza się w trzech wymiarach. Zwykły stanik tego nie ogarnie. (A ból i perspektywa obwisłego biustu za kilka lat… nie, dziękuję!). Wybierz stanik z wysokim wsparciem (high support) na bieganie czy HIIT, a ze średnim (medium support) na ciężary. Musi być ciasny (ale nie tak, że nie możesz oddychać), a piersi nie mogą z niego „wyskakiwać”.

Co ubrać na siłownię pierwszy raz? (Zero stresu!)

(Wiem, ten pierwszy raz jest straszny! Czujesz się, jakby wszyscy na Ciebie patrzyli. Gwarantuję Ci – nie patrzą. Serio, każdy jest zajęty sobą i walką o życie na bieżni).

Nie musisz od razu kupować ciuchów za tysiąc złotych i wyglądać jak laska z Instagrama. Najważniejsze, żebyś czuła się komfortowo. Załóż zwykłe legginsy (byle nieprześwitujące – zrób w domu test przysiadu przed lustrem!), wygodną koszulkę (tę techniczną!) i jakiekolwiek sportowe buty. Weź ręcznik (koniecznie!) i butelkę wody. Tyle wystarczy. Masz się skupić na ćwiczeniach, a nie na tym, czy masz strój pod kolor.

Podsumowanie: Wygoda, technika i dobry stanik!

Dziewczyny, podsumujmy. Wybierając, co ubrać na siłownię, kieruj się trzema zasadami: wygoda, materiał techniczny i wsparcie (dla biustu!). (Zapomnij o bawełnie!). A jak już skompletujesz strój, to najważniejsze to po prostu… pójść. (Nawet jak Ci się mega nie chce. Zobaczysz, po 15 minutach poczujesz tę moc. A facet na siłowni? To tylko miły dodatek. Robisz to dla siebie!).

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.