Czy można palić na przystanku? Sprawdź, co mówi ustawa i jaki mandat grozi

Kobieta stoi na przystanku autobusowym i zastanawia się, czy można palić. Zakaz palenia na przystankach dotyczy też e-papierosów.

Zastanawiasz się, czy można palić na przystanku? Odpowiedź jest krótka i bolesna dla palaczy: absolutnie nie! (I wiem, stanie 15 minut w deszczu bez dymka to dramat…). Zakaz jest bezwzględny i dotyczy też e-papierosów. Chcesz uniknąć mandatu 500 zł? Czytaj dalej!

  • Palenie na przystanku jest całkowicie zakazane

  • Zakaz dotyczy też e-papierosów (IQOS) i vape

  • Za złamanie zakazu grozi mandat karny do 500 zł

  • Ustawa antynikotynowa chroni pasażerów przed dymem

  • Nie ma znaczenia, czy przystanek ma wiatę, czy nie

To w końcu, czy można palić na przystanku autobusowym?

No dobrze, dziewczyny, powiedzmy to sobie wprost. Odpowiedź na pytanie, czy można palić na przystanku autobusowym (lub tramwajowym), brzmi: nie, nie i jeszcze raz nie. To nie jest „widzimisię” kierowcy autobusu. Mówi o tym jasno „Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu”. Przystanki komunikacji publicznej są na liście miejsc, gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia. (Wiem, koszmar. Zwłaszcza jak autobus się spóźnia, a Ty masz ochotę puścić dymka z nerwów…).

Czy zakaz palenia na przystanku dotyczy też e-papierosów i IQOS?

I tu jest pułapka, w którą wpada mnóstwo z nas! Myślimy: „Przecież to tylko para”, „To pachnie jagodą, nikomu nie szkodzi”. Niestety, ustawodawca był tu bezlitosny. Nowelizacja ustawy zrównała e-papierosy (vape) oraz nowatorskie wyroby tytoniowe (jak IQOS) ze zwykłymi papierosami. Oznacza to, że zakaz palenia na przystanku dotyczy ich w takim samym stopniu. Za „chmurkę” z e-papierosa na przystanku również grozi mandat. (Koniec dyskusji, niestety…).

Jaki mandat grozi za palenie na przystanku w 2025 roku?

Tutaj nie ma żartów. (Serio, 500 zł to cena nowej pary butów albo naprawdę dobrej kolacji!). Jeśli Straż Miejska lub Policja przyłapie Cię na paleniu na przystanku (nieważne czy to zwykły papieros, czy IQOS), mogą wlepić Ci mandat karny w wysokości do 500 złotych. To nie jest martwy przepis, a służby naprawdę zwracają na to uwagę, szczególnie w centrach miast. Gra naprawdę nie jest warta świeczki.

Jak dokładnie ustawa definiuje „przystanek”?

To jest super ważne pytanie! Bo myślimy: „Stanę dwa kroki obok wiaty i już można”. Niestety, to tak nie działa. Ustawa mówi o „terenie przystanku”. A co to znaczy? Prawnie obejmuje to cały obszar przeznaczony dla pasażerów: wiatę (jeśli jest), słupek z rozkładem jazdy, wysepkę i cały fragment chodnika przy krawędzi jezdni, gdzie zatrzymuje się autobus. (Czyli stanie „metr obok” słupka to nadal stanie na przystanku). Chcesz mieć 100% pewności? Musisz odejść naprawdę spory kawałek.

Dlaczego wprowadzono zakaz palenia na przystankach?

Chociaż jako palaczka mogę narzekać (i narzekam!), to powód jest logiczny. Chodzi o ochronę osób niepalących przed biernym paleniem. Przystanek to miejsce, gdzie ludzie (w tym dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze) są zmuszeni stać w jednym miejscu, często stłoczeni pod wiatą. (Nie ma nic gorszego niż stanie w deszczu i wdychanie dymu kogoś obok). Zakaz ma nam po prostu zapewnić strefę wolną od dymu tam, gdzie nie mamy jak od niego uciec.

Podsumowanie: Na przystanku chowamy papierosy głęboko do torebki!

Dziewczyny, sprawa jest prosta. Czy można palić na przystanku? Nie. Absolutnie nie, pod żadną postacią – ani zwykłych, ani e-papierosów. To nie jest kwestia kultury, tylko twardego przepisu i ryzyka mandatu 500 zł. (A za te pieniądze można kupić tyle serników…). Jeśli już musisz zapalić przed podróżą, zrób to idąc na przystanek, ale zgaś papierosa daleko przed nim. Dbaj o siebie, swój portfel i płuca ludzi obok!

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.