Japońskie fryzury męskie: Od samuraja po Wolf Cut z Tokio

Mężczyzna z modną japońską fryzurą "wolf cut". Japońskie fryzury męskie są pełne tekstury i warstw.

Zastanawiasz się, jakie są japońskie fryzury męskie? To nie tylko to, co widzisz w anime! (Chociaż trochę tak!). To przede wszystkim mistrzostwo tekstury, warstw i „kontrolowanego chaosu”. (Faceci z Tokio wyglądają, jakby ich fryzura była dziełem sztuki!). Chcesz wiedzieć, co jest hitem? Wyjaśniam!

  • Nowoczesne japońskie fryzury to głównie warstwy i tekstura

  • Bardzo popularne jest cięcie „wolf cut” (wilcze cięcie)

  • Japończycy kochają matowe pasty i woski do stylizacji

  • Historyczna fryzura to „chonmage”, czyli kok samuraja

  • Japoński styl różni się od gładkiego stylu koreańskiego

Czym się różnią japońskie fryzury od koreańskich?

Okay, dziewczyny, ważna sprawa. (Bo łatwo pomylić!). Mówiąc krótko: Korea (K-Pop) to gładkość. Idealne, lśniące, grzeczne grzywki („curtain bangs”), cięcia „two-block”. (Taki idealny chłopak z plakatu). A Japonia (Tokio, Harajuku)? To tekstura i bunt! (Faceci wyglądają bardziej rock’n’rollowo). Królują warstwy, celowy nieład, postrzępione końcówki. To „artystyczny bałagan”, który, bądźmy szczere, wymaga więcej pracy niż gładka fryzura.

Wilcze cięcie, czyli „Wolf Cut” i „Shaggy Hair”

To jest absolutny hit ostatnich lat! (I powiem Wam w sekrecie… wygląda mega seksownie!). „Wolf cut” to w zasadzie nowoczesna wersja fryzury „na czeskiego piłkarza” (mullet), ale zrobiona przez mistrza nożyczek. (Pamiętacie ten koszmar z lat 80.? To jest jego wersja 2.0!). Chodzi o mocne warstwy – krócej na górze i po bokach, dłużej z tyłu. Całość jest mocno „postrzępiona”, pełna tekstury i ruchu. Wygląda super nonszalancko.

A co z klasyką? Tradycyjna fryzura samuraja („Chonmage”)

Dobra, mała lekcja historii. (Żebyś wiedziała, o czym mówisz, jak facet zapyta!). Tradycyjna japońska fryzura męska to „chonmage”, czyli kok samuraja. Kojarzysz te filmy? To nie był zwykły kok. Samurajowie często golili górną część głowy (żeby hełm lepiej leżał i żeby nie było gorąco – praktyczne!), a resztę długich włosów zbierali, natłuszczali olejkami i związywali w mały, zgrabny koczek na czubku lub z tyłu głowy. (Dziś tego na ulicach nie spotkasz… no chyba że w teatrze albo na festiwalu!).

Stylizacja „jak z mangi” – królestwo wosku i pasty

No dobrze, a co z tymi słynnymi, sterczącymi włosami jak u Sona Goku? (Żartuję… ale only trochę!). Japończycy (zwłaszcza młodzi) są mistrzami stylizacji. Ich włosy są często naturalnie proste i grube, więc idealnie nadają się do „stawiania”. Dlatego kochają matowe pasty, woski i glinki. Chodzi o to, żeby wydobyć każdą warstwę, nadać włosom teksturę i ten „rozczochrany” look. (Nic się tak nie błyszczy jak u Włochów, tu ma być mat i chaos!).

Podsumowanie: Japoński styl to kontrolowany chaos

Dziewczyny, podsumujmy. Japońskie fryzury męskie to przede wszystkim tekstura, warstwy i artystyczny nieład. Od historycznego koka samuraja po supermodny „wolf cut” – Japończycy kochają się włosami bawić. To styl dla faceta, który nie boi się spędzić 10 minut z pastą w dłoni, żeby wyglądać, jakby „właśnie wstał z łóżka”. (A my wiemy, że facet, który wkłada wysiłek w swój wygląd, to skarb. Prawie tak dobry jak czekolada!).

Marta Wysocka

Cześć! Jestem Marta, trzydziestolatka z misją ukazania, że życie kobiety to fascynująca przygoda. Na moim blogu dzielę się wszystkim od porad modowych, przez tajniki urody, po szczere rozmowy o relacjach.